Ta strona korzysta z plików cookies ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies.
dowiedz się więcejPrzejdź dalej
Logo Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu
Logo Muzeum Historii Polski
Logotyp Moja Pamiątka. Przejdź do strony głównej Moja Pamiątka
Pamiątki Przejdź do strony
WróćWróć do pamiątek

Prawo jazdy więźnia

Podoficer Stefan Kołodziejczyk we wrześniu 1939 roku znalazł się we Lwowie. Po wkroczeniu do miasta wojsk sowieckich, wbrew wcześniejszym ustaleniom, większość żołnierzy polskich została wzięta do niewoli. Stefan najpierw znalazł się  w obozie przejściowym w Szepetówce, gdzie mimo wielokrotnych przesłuchań udało mu się zataić swój prawdziwy stopień wojskowy. Potem najprawdopodobniej trafił do obozu w Starobielsku, skąd pod koniec października 1939 roku wraz z grupą 5 tysięcy szeregowych został przewieziony na teren Małopolski Wschodniej. Polscy więźniowie byli tam wykorzystywani jako darmowa siła robocza do budowy dróg. Stefan Kołodziejczyk został kierowcą w bazie transportowej. Z tego okresu pochodzi „czasowe poświadczenie prawa do kierowania samochodami czwartego SU łagru”, wystawione przez NKWD w lipcu 1940 roku.

Stefan Kołodziejczyk wydostał się z ZSRR z Armią Andersa. Po przedostaniu się drogą morską do Wielkiej Brytanii odbył szkolenie w wytwórni sprzętu wojskowego i został wcielony do 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, z którą przeszedł cały szlak bojowy. Do Polski powrócił we wrześniu 1946 roku.

Leszek Kołodziejczyk, Komorów

Fragmenty nadesłanej pracy:

W Szepetówce na przełomie września i października obóz był dopiero organizowany. Zgromadzeni tam jeńcy, zwłaszcza ranni, przebywali w potwornych warunkach. W innych obozach przejściowych i miejscach postoju było podobnie. Jedli brukiew i cuchnące śledzie, spali w brudzie na klepiskach jakichś pomieszczeń gospodarczych. Ba, żeby to można było spokojnie spać. Zimno, głód, robactwo – to nie wszystkie ku temu przeszkody. W środku nocy wyciągali ich na przesłuchania, kazali pisać lub mówić życiorys, porównywali z poprzednim.
Za namową kolegów pancerniaków, dopiero zbliżając się do wieku emerytalnego, Ojciec zdecydował się wystąpić o przyznanie praw kombatanckich, co w przypadku nadania jednocześnie odpowiedniego odznaczenia mogło zapewnić podwyższenie niewielkiej emerytury. Do okresu kombatanckiego nie chciano jednak wliczyć Ojcu pobytu w niewoli sowieckiej, określając go jako internowanie. [...]
Zdaniem Ojca, brakowało co najmniej trzech lat, podczas których trwała wojna, a on ani z własnej woli, ani z rozkazu władz RP nie zdjął munduru i nie przestał być polskim żołnierzem. Statut ZBOWiD przewidywał przyznanie praw kombatanckich za pobyt w obozach jenieckich i koncentracyjnych, ale tylko niemieckich. Ojciec nie mógł się pogodzić z taką oceną swej siedmioletniej wojennej służby żołnierskiej.

Galeria zdjęć

Prawo jazdy Stefan Kołodziejczyka, okładka
3 /
Prawo jazdy Stefan Kołodziejczyka, okładka
Prawo jazdy Stefana Kołodziejczyka, lipiec 1940 r.
Stefan Kołodziejczyk
Świadectwo ukończenia Szkoły Podoficerskiej
Odznaka 1. Pułku Pancernego
Poprzedni

Poprzednia opowieść

Rodzina ze Lwowa

Następna opowieść

Listy Leonarda
Następny